Tajemnicze historie. Niezwykłe miejsca. Magiczna przyroda. Naturalne SPA. Legendy w kamieniu zaklęte . To uroki naszego  niezwykłego szlaku. Kto choć raz na niego trafi, wracać tu będzie  zawsze. Zapraszam na kolejny odcinek bloga Polski szlak krzyżowców - żonie się też podoba.

 

209 kilometr szlaku dojeżdżamy do Chojny. Byłej stolicy Nowej marchii, a w XIV wieku najważniejszego miasta w Brandenburgii. Bywali tu królowie Prus i Margrabiowie brandenburscy. Podejmowane tu decyzje polityczne kształtowały Brandenburgię. Chojna dostała przydomek drugiej  stolicy Brandenburgii.  W tamtym okresie  było to centrum dowodzenia całym Państwem. W dawnych czasach wielkość kościoła świadczyła o znaczeniu i bogactwie miasta. Jak się spojrzy na kościół w Chojnie to ma się nieodparte wrażenie że to naprawdę mogła być przysłowiowa stolica Brandenburgii.

 

Chojeński kościół i ratusz to arcydzieła architektury gotyku. Znajdują się one na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego.  Trasa jego obejmuje sześć państw Europy: Danie, Niemcy,  Polskę, Łotwę , Litwę i Estonię.  Na szlaku znajdują się gotyckie kościoły, klasztory, mury obronne, bramy, baszty, zamki, ratusze i inne gotyckie budowle z cegły. Mistrz Brunsberg twórca pomorskiej szkoły gotyckiego budownictwa sakralnego, w Chojnie pozostawił ślad swojego geniuszu. Zaprojektował on południową ścianę ratusza, oraz chór w kościele mariackim.

Tutejszy kościół mariacki to drugi pod względem wysokości kościół województwa zachodniopomorskiego. piąty w Polsce. A na świecie zajmuje 77 miejsce. Mury miejskie, bramy obronne to nasza magia szlaku.

Odkryjmy historię miasta.  

W X wieku istniał tu obronny gród na granicy Brandenburgii i Pomorza położony w widłach  Rurzycy i Wierzycy co stanowiło naturalne zabezpieczenie przed wrogiem. Na początku XIII wieku Chojna otrzymała prawa miejskie. W tym samym wieku w zapiskach pojawiła się nazwa Konigsberg i przetrwała ona do roku 1945. W tym samym wieku Chojna zostaje tymczasową stolicą Nowej Marchii. Następuje rozwój ekonomiczny i gospodarczy miasta. Znaczenie miasta urosło do rangi politycznego centrum Brandenburgii. Powstają nowe budowle. Klasztor augustianów, kościół następnie ratusz. Rozkwita handel. Dogodne położenie miasta nad rzeka Rurzycą, która wpada do Odry ułatwia transport towarów. W tamtych czasach drogi wodne były naturalnymi szlakami handlowymi. Miasto otoczone zostaje wieńcem murów obronnych z bramami wjazdowymi.  Mieszkańcom żyje się coraz lepiej, bogacą się, wznoszą murowane kamienice. Powstaje hala targowa. Rozwój miasta w XV wieku  zahamował najazd husytów, którzy miasto splądrowali i ograbili. Mieszkańcy wykazali się hartem ducha i doprowadzili do jeszcze szybszego rozwoju miasta. Trzykrotnie miasto nawiedziła plaga cholery, która zdziesiątkowała mieszkańców. Upadek ekonomiczny miasta miał miejsce w trakcie wojen trzydziestoletnich. Stacjonujące tu wojska szwedzkie z królem Gustawem Adolfem II na czele dopełniły dzieła zniszczenia miasta.

Na poczatku XVIII wieklu Chojna staje się stolica powiatu, kilka lat później zostaje ponownie stolica Nowej Marchii. Kolejny wielki rozwój miasta powiązany był z budową nadodrzańskiej linii kolejowej łączącej Szczecin z Kostrzynem nad Odrą. Miasto staje się dużym ośrodkiem handlowym o znaczeniu ponadregionalnym. ten stan trwa do 1939 roku. II Wojna Światowa doprowadziła prawie do całkowitego zniszczenia miasta. To co zachowało się do dziś to tylko namiastka tego pięknego miasta.

Po 1945 roku tereny na wschód od Odry przejmuje Polska. Tymczasowość tego miejsca nie sprzyja rozwojowi miasta. Złe decyzje polityczne i gospodarcze pogłębiają chaos  zakłócając przestrzeń miasta. W jego centrum powstają pudełkowe bloki mieszkalne, które szpecą zabytkowy kwartał miasta, może bardziej to co po nim zostało.

W czasach komunistycznych w Chojnie stacjonowali żołnierze sowieccy. Starsi mieszkańcy wspominają smak radzieckich cukierków, szampana, nielegalny handel radzieckim paliwem. Jak opowiadają była to  jedyna korzyść ze stacjonujących w Chojnie wojsk sowieckich.

Największym wydarzeniem Chojny czasów komunistycznych jest odbudowa na zasadzie rekonstrukcji jeden do jednego wspaniałego gotyckiego ratusza.  Później już  po zmianie ustroju w Polsce ruszył remont zjawiskowego kościoła mariackiego, budynków poklasztornych i uporządkowanie oraz próba zagospodarowania centrum miasta, są też plany utworzenia w zabytkowej bramie muzeum. Tym planom kibicuje bezgranicznie. Nasza szlakowa Chojna na to zasługuje.

Czas na spacer po mieście. Tak jak w innych miastach otoczonych murami, zwiedzanie Chojny rozpoczynamy od wędrówki wokół murów miejskich. Do dziś zachowały się one w 50%. Otaczają one całe stare miasto. Wieniec murów obronnych posiadał trzy bramy wjazdowe, baszty warowne oraz czatownie. Do dnia dzisiejszego przetrwały dwie bramy : Brama Barnkowska, i Brama Świecka, są to  arcydzieła sztuki obronnej. Osiem baszt zamkniętych. Dwadzieścia dziewięć wykuszowych. Cztery nadwieszane, oraz czworoboczna baszta Piekarska i półokrągła baszta więzienna. Obwarowanie Chojny były uważane za najsilniejsze w regionie.

Do utrzymania fortyfikacji w należytym stanie i obrony miasta zobowiązani byli przedstawiciele poszczególnych rzemiosł skupionych w cechach rzemieślniczych, którzy przeszli odpowiednie przeszkolenie wojskowe. Mury obronne miały wysokość około 10 metrów. Były zbudowane z cegły na podmurówce z kamienia. Posiadały o 60 baszt wykuszowych otwartych od strony miasta. Przed murami biegła uliczka przedmurna, którą właśnie idziemy, umożliwiała ona szybkie przemieszczanie się  w różne miejsca murów obronnych. W późniejszych latach wybudowano baszty cylindryczne, a niektóre z baszt wykuszowych zostały podwyższone i przerobione na zadaszone baszty prostokątne. Brama Barnkowska robi wrażenie do dnia dzisiejszego. W czasach średniowiecznych wygląd bram wjazdowych do miasta to były jego wizytówki. Świadczyły o zamożności mieszkańców miasta.

Zapraszam na spotkanie z pierwsza magia smaku. Idziemy do baru pod Basztą. Wygląd baru może i nie jest zachęcający , za to smak  podawanych tu potraw wszystko rekompensuje. Ryby znakomite. Pierogi palce lizać.

Po magicznych smakach  idziemy obejrzeć drugą z bram . Bramę świecką. Na tle innych bram w naszych szlakowych średniowiecznych miastach, ta brama wyróżnia się kunsztem i magicznymi zdobieniami. Architektonicznie jest niezwykle ciekawa. Mówiąca wiele o zamożności mieszkańców Chojny. Zauroczeni kunsztem wykonania idziemy dalej obejrzeć tajemnicze ruiny kaplicy świętej Gertrudy.

Kaplice te znajdowały się zawsze przed murami miasta. Były schronieniem dla starców i kalek i ludzi chorych, stąd ich druga nazwa kaplice szpitalne. Były one również schronieniem dla wędrowców, którzy nie zdążyli przybyć na czas do miasta przed zamknięciem bram wjazdowych. Chojeńska kaplica świętej Gertrudy to ruiny, ale mają one w sobie coś magicznego i niezwykłego.

Wracamy do centrum miasta na spotkanie z dziełami mistrza Hinricha Brunsberga. Na pierwszy ogień idzie wspaniały kościół mariacki. Jego potęga i wielkość robią na wszystkich zwiedzających ogromne wrażenie. Kościół długo czekał na drugą szansę. W latach dziewięćdziesiątych przy finansowej pomocy rządu niemieckiego rozpoczął się jego remont. Został on zadaszony. Służy teraz jako sala koncertowa i wystawowa. Odbywają się tu również nabożeństwa ekumeniczne. Na wieży kościelnej powstał punkt widokowy. Obejrzeć Chojnę i okolice z wieży kościelnej to kolejna nasza magia szlaku. Wchodzimy do środka, ogrom i wielkie przestrzenie przytłoczą każdego. Widoki ze środa kościoła zapierają dech w piersiach. To ciąg dalszy magii szlaku.

Chojna i Templariusze? W XIII wieku margrabiowie magdeburscy nadali Patronat Templariuszom z Rurki nad kościołem Mariackim w Chojnie. Wtedy Chojna była w Nowej Marchii, a oddalona o 6 kilometrów Rurka na Pomorzu. Nadanie to było zarzewiem wieloletniego konfliktu. Skonfliktowany z Templariuszami książę szczeciński Bogusław IV wyrzucił Templariuszy Rurki za co legat papieski nałożył klątwę na Bogusława IV. Templariusze z powrotem wrócili do Rurki. Ale to nie był koniec konfliktu. Po upadku Templariuszy Rurkę przejmują Joannici. Zmienia się władza w Brandenburgii Joannici z Rurki otrzymują wiele przywilejów. Mieszkańcy Chojny są po prostu na taki obrót sprawy wkurzeni. Ochoczo bez mrugnięcia oka przystąpili wraz z wójtem Nowej Marchii do najazdu na siedzibę Joannitów w Rurce,  bezczeszcząc kościół grabiąc wszystko uprowadzając bydło i komtura czyli przełożonego Joannitów. Na początku uwięziono go na zamku w Moryniu. Później przeniesiono go do wieży prochowej w Chojnie. Trafił on pod sąd we Frankfurcie nad Odrą. Gdzie obiecał zapłacić grzywnę dla miasta. Skończyło się tylko na obiecankach. Komtur dał nogę do Awinionu do papieża, który nałożył klątwę na wójta Nowej Marchii. Całe zdarzenie odbiło się szerokim echem po całej Europie.

Idziemy dalej obejrzeć kolejne dzieło geniusza Brunsberga jest to dawny ratusz miejski w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku odbudowany tak jak wyglądał przed wojna . W trakcie działań wojennych został zmieciony z powierzchni ziemi. To co zobaczymy zostanie nam długo w pamięci. Tak pięknego ratusza trudno znaleść w innych miastach. Obecnie w tym budynku mieści się chojeńskie centrum kultury i biblioteka.

Po uczcie dla ducha idziemy na ucztę dla ciała. Idziemy do restauracji Capri. Tu wybieramy to co chcemy. Po obiedzie deser i kawa. Jeszcze chwila zadumy nad magią szlaku. Wróćmy wspomnieniami do arcydzieł chojeńskiej architektury.

Idziemy obejrzeć największego Platana w Polsce. Jak twierdzą znawcy tematu jest to największy Platan w Europie. To kolejna magia szlaku. Wcześniej była magia smaku. Teraz idziemy obejrzeć zabudowania klasztoru augustiańskiego.

W XIII wieku zaczęto budowę klasztory. Na przełomie XIII I XIV wieku wybudowana kościół który służy wiernym do dziś Klasztor miał w czasach swojej świetności miał ogromne znaczenie. Był on centrum kulturalno - religijnym i naukowym regionu. Zakonnicy prowadzili  szkołę, a najzdolniejszych uczniów wysyłali na uniwersytety.    Klasztor pełnił ważną rolę. Był wytypowany jako jeden z 16 w największych miastach do zwoływania kapituły. Mógł on pomieścić 100 przedstawicieli innych klasztorów. Chojeńscy zakonnicy byli w posiadaniu cudownego obrazu Maria Miraculosa czyli najjaśniejszej Maryi Panny. w związku z tym przybywały tu liczne pielgrzymki.

My prawie już święci ruszamy w poszukiwaniu magii szlaku i magii smaku. Pierwszy nasz przystanek to Dolina  Miłości w Zatoniu Dolnym. Magicznie położony pocięty licznymi jarami. Wzniesienia przecięte licznymi alejkami. Widoki bajeczne. Spacerując mijamy liczne głazy okolicznościowe upamiętniające wybitnych ludzi niemieckiej kultury jak i rodziny Humbert. Założycieli Doliny Miłości, oraz dwie rzeźby znajdujące pośrodku stawu Adam i Ewa. Spacer po tym niezwykłym miejscu to uczta dla ducha to nasza magia szlaku.

Jedziemy dalej. Przekraczamy granicę w Krajniku Dolnym. jedziemy obejrzeć piękne przygraniczne miasto Schwedt z licznymi zabytkami i parkiem narodowym Dolna Odra. Wielką rafinerią naftową i największą w Europie spalarnią śmieci. Na opisanie wszystkich atrakcji brakuje tu  miejsca. W Budynku teatru w Schwedt znajduje się informacja turystyczna z mapkami mówiącymi o atrakcjach turystycznych miasta. Są w języku polskim. Gorąco polecam wszystkie atrakcje tego magicznego miasta.

Jedziemy dalej do miejsca niezwykłego. Z Cedyni jest bliżej, no ale tam was nie zaprosiłem to proponuję wycieczkę do najstarszej w Niemczech podnośni statków w Niederfinow. Znajduje się ona na kanale Odra-Hawela. Różnica poziomów wynosi tu 36 metrów. Winda, która przenosi statki na wyższy lub niższy poziom, to cudo sztuki inżynieryjskiej.  Ja proponuję pokonanie tej różnicy statkiem turystycznym koszt rejsu to 6 euro od Osoby. Widoki i wrażenia bezcenne.

Wracamy z powrotem. Mijamy przejście graniczne w Krajniku Dolnym, skręcamy w lewo w kierunku Widuchowej na kolejne spotkanie z magią szlaku. Jedziemy do najnowszej atrakcji województwa zachodniopomorskiego czyli interesującego architektoniczne punktu widokowego w Widuchowej. Magiczne widoki mamy jak w banku. teraz krótki spacer po Widuchowej z odpoczynkiem przy  ruinach murów zamku odrzańskiego.

Zawracamy w kierunku Chojny i z Chojny jedziemy do naszej kolejnej szlakowej miejscowości Rurki z magiczna komandorią  Templariuszy, ale to w kolejnym odcinku naszego bloga, na który serdecznie zapraszam.

 

PODCAST 

CHOJNA I OKOLICE